Inny świat cd

Zwykły wpis

Sądząc po tym ile błędów zrobiłam w poprzednim wpisie (zanim ich nie poprawiłam), byłam naprawdę wykończona. Ta wyprawa poniekąd przypomina film Hitchcocka najpierw trup w szafie, a potem napięcie rośnie. Trup w szafie juz odnaleziony, teraz czekamy na dalsze wydarzenia. Wybaczcie „tajemniczośc” ale siła rzeczy trudno mi pisać szczerze o wszystkim co tutaj sie dzieje. Może za 50 lat jak będzie można odtajnic akta. A może wcześniej…

a poza tym, pogoda piękna, wszyscy czujemy sie (w miarę) dobrze i jutro ruszamy dalej

About Agnieszka Adamowska

Mama i Żona. Podróżniczka. Miłośniczka: wspinania, nart, rowerów, kajaków, nieograniczonych przestrzeni, Australii, książek. / Mom&Wife. Loves: climbing, skiing, cycling, kayaking, unlimited space, Australia, books

5 responses »

  1. Agnieszko jestem z Wami myślami, tym bardziej że właśnie przeczytałam książkę Moniki Witkowskiej o jej ubiegłorocznej wyprawie na Everest. Ciekawa jestem kto na Waszej wyprawie kogo goni – Wy przewodnika czy on Was. Mam nadzieję, że dobra energia będzie Was otaczać i nawet przed 50-letnim „okresem karencji” wszystko będzie wzbudzało śmiech. A moje pierwiosnki i piołun z Lukli przeszły z sukcesem aklimatyzację i rosną. I tak sobie myślę, że gdyby nie to oczekiwanie na samolot, to o piołunie bym nie pomyślała. A odnosząc się do ubiegłych i przyszłych planów, to ukazała się właśnie książka „Chleb i proch” o wyprawie przez góry Gruzji, z naszego ulubionego wydawnictwa Czarne.
    Pozdrawiam Lucy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s