Tag Archives: wspinanie

wspinanie w górach i skałkach

Regan „zapisany w kręgach”

Zwykły wpis
Regan „zapisany w kręgach”

O książce Marka Regana Raganowicza, napisano już wszystko, więc i ja dołożę swoje trzy słowa.

Read the rest of this entry

Reklamy

Znowu o naszej wyprawie Himlung 2018 i to na okładce!

Zwykły wpis
Znowu o naszej wyprawie Himlung 2018 i to na okładce!

I znowu o nas! Tym razem Gazeta Senior, a tam trochę refleksji na temat „atmosfery” wokół wspinania, wspinaczy i Gór Wysokich. Tekst znajdziecie na str. 22 i 23 http://www.gazetasenior.pl/wp-content/uploads/2018/02/Gazeta-Senior-wydanie-marzec-2018.pdf , a poniżej trochę więcej na ten temat.

Read the rest of this entry

Himalaje 2015 Dolina Hunku

Zwykły wpis
Himalaje 2015 Dolina Hunku

Etap II Dolina Hunku (lub Honku jak piszą niektórzy)

Tak, od zejścia z Mera Peak (6,476m), rozpoczął się najciekawszy fragment naszej wycieczki – weszłyśmy w słabo odwiedzaną Dolinę Hunku. Read the rest of this entry

Weekend w skałach

Zwykły wpis

Ale nie będzie o skałach, tylko głupocie i (za)burzeniach …

Otóż wiedziona zapowiedziami pięknej pogody oraz koniecznością szlifowania formy prze Elbrusem, wybrałam się w weekend na Jurę Krakowsko-Częstochowską. W piątek po południu, niezrażona pomrukami burzy wędrującej po okolicy, udałam się na przejażdżkę rowerową do Morska, Podlesic, itd. Niestety już po kilku km, utknęłam w strumieniach deszczu i piorunach walących nad głową. I wtedy właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy mam ze sobą coś od deszczu. Przeskanowałam zawartość mojego „bagażu” i znalazłam: ortalionowy ochraniacz na sakwę oraz laminowaną mapę. Z żółtym ochraniaczem na głowie, przykryta mapą wczołgałam się pod krzaki, gdzie przesiedziałam 1,5h w oczekiwaniu na poprawę pogody. Przygoda skończyła się pomyślnie, a ja jeszcze raz przekonałam się, że jak mawiał ŚP Janusz Wiśniowski, „nieograniczona jest tylko głupota ludzka i miłosierdzie Boże”.

Wyjazd obfitował w wiele ciekawych wydarzeń, z których jedno jeszcze chciałam przytoczyć. W dniu kiedy ogłoszono, że natrafiono na ciało Polaka na grani pod szczytem Broad Peak, wiedzieliśmy w skałkach roześmianego Adama Bieleckiego z grupą przyjaciół. Nie uważam wprawdzie (chyba), że powinien siedzieć w domu okryty włosiennicą, ale z jakiegoś powodu widok tego zadowolonego z siebie człowieka na dłuższy czas potężnie mnie zaburzył…

Mini Wyprawa: Elbrus 2013

Zwykły wpis

 

Pora już odkryć karty: szykuje się nowa wyprawa. Tym razem Elbrus w mini składzie.

 

Termin 18-24 lipca, wybrany został nie przypadkowo, gdyż 22 lipca przypada pełnia, w wszyscy wiedzą, że w pełnię jest dobra pogoda! Skład – jedyny pewny… Mam już bilet (przyznam że od dość dawna), mam już nawet wizę rosyjską. Mało brakowało, a o wizie bym zapomniała – śmieszne jak szybko zapomina się o wizach, kolejkach po paszporty, książeczkach walutowych i całym tym zawracaniu głowy, o którym „młodsi dorośli” nawet nie wiedzą. Pamiętam, że jako dziecko, oglądałam przedwojenny paszport dziadka jednego z moich kolegów, a tam były stemple z całej Europy i myślałam sobie co za szczęściarz z tego dziadka, że tak sobie mógł swobodnie podróżować… Ale to taka dygresja o wizie rosyjskiej.

 

Co poza tym: trenuję intensywnie, staram się nie przytyć (za bardzo), myślę o tym co zabrać, czytam relacje i wyobrażam sobie  jak to będzie.

 

Wyprawę sobie wymyśliłam w czasie, kiedy byłam w wyjątkowo złej formie i koniecznie chciałam COŚ zrobić, żeby nie zwariować. Dość spontanicznie zarezerwowałam bilet, zaraz potem go wykupiłam i … klamka zapadła. A teraz trzeba „już tylko” pojechać i ew. wejść, jak Góra pozwoli.