Category Archives: Książki

Regan „zapisany w kręgach”

Zwykły wpis
Regan „zapisany w kręgach”

O książce Marka Regana Raganowicza, napisano już wszystko, więc i ja dołożę swoje trzy słowa.

Read the rest of this entry

Reklamy

Dwie czerwone linie i Krzysztof Wielicki

Zwykły wpis
Dwie czerwone linie i Krzysztof Wielicki

‚Cienka czerwona linia’, a może: „Dwie czerwone – jedna od strony rozsądku, a druga od strony szaleństwa. Między nimi jest bardzo duża przestrzeń dla tych, którzy mają wyobraźnię” – ta myśl Krzysztofa Wielickiego, zawarta w jego ostatniej książce, trafiła wprost do mojej duszy, z pominięciem i mózgu, i serca.

Read the rest of this entry

„Gen przygody” Wojtka Lewandowskiego

Zwykły wpis
„Gen przygody” Wojtka Lewandowskiego

Jak się okazuje niektórzy z nas, są wyposażeni przez Matkę Naturę, w unikalny „gen przygody”. Ci którzy mają go w swoim genotypie, książkę Wojtka Lewandowskiego pochłoną jednym tchem, inni … odłożą już po pierwszej stronie.

Read the rest of this entry

Potargani w wolności

Zwykły wpis
Potargani w wolności

W dziwny sposób splotły mi się dwie ostatnio przeczytane książki „Potargana w miłości” o Agnieszce Osieckiej i „Sztuka wolności” o Wojtku Kurtyce. Pozornie dwie postacie, z różnych światów, a jednak bardzo podobne – wędrujące własną drogą, w poszukiwaniu wolności i tę wolność traktujące w kategoriach Sztuki.

Read the rest of this entry

Sara Bernardt czy „Mimo wszystko” Maja Komorowska

Zwykły wpis
Sara Bernardt czy „Mimo wszystko” Maja Komorowska

Genialna. Przekonująca. Zabawna. Naturalna. Spektakl grany od 13 lat, co na zakonczenie (jeszcze ze sceny, ale już poza protokołem), podkreśliła p. Maja Komorowska, jest niecodzienny i fantastyczny. Już sam fakt, że po tylu latach i setkach przedstawień, wciąż grany jest przy pełnej widowni, a publiczność żegna artystów długo bijąc brawo na stojąco, świadczy o czymś niezwykłym co dzieje się i na scenie, i na widowni.

Read the rest of this entry

Gdy czas nie był pieniądzem czyli „Na wschód od zachodu”

Zwykły wpis
Gdy czas nie był pieniądzem czyli „Na wschód od zachodu”

Książkę Wojciecha Jagielskiego „Na wschód od zachodu”, kupiłam w dniu premiery. Wchłonęłabym ją od razu, ale w pewnej chwili zaczęłam ją sobie dawkować. Znacie to uczucie, gdy z obawy że „zaraz się skończy”, zaczynamy „dawkować”. Read the rest of this entry

„Początek” i zaskakujący finał

Zwykły wpis
„Początek” i zaskakujący finał

Dan Brown, jest jednym z moich ulubionych autorów powieści z gatunku „czytadło z najwyższej półki”. Do gatunku zaliczam książki od których trudno się oderwać (to podstawa!), ale przy okazji niosą w sobie COŚ – wiedzę, spostrzeżenia o życiu lub przynajmniej inne spojrzenie na znane tematy. Przede wszystkim jednak, aby powieść w moich oczach mogła być zakwalifikowana do tego elitarnego klubu, musi charakteryzować  się żelazną logiką. Nie cierpię wytykać autorom błędów logicznych. Dan Brown w swojej ostatniej książce, broni się znakomicie. Read the rest of this entry

„Dzielnica występku” czyli polityczna utopia Mario Vargasa Llosy

Zwykły wpis
„Dzielnica występku” czyli polityczna utopia Mario Vargasa Llosy

Gdyby każda „dzielnica występku”, była tak łatwo reformowalna, to mam wrażenie, że ludzkość już dawno pozbyłaby się korupcji, tyranii, faszyzmu, nacjonalizmu i wszelkich innych chorób demokracji.

Read the rest of this entry

Miłoszewski „Jak zawsze” trzyma w napięciu lepiej niż prokurator Szacki

Zwykły wpis
Miłoszewski „Jak zawsze” trzyma w napięciu lepiej niż prokurator Szacki

Nowa książka Zygmunta Miłoszewskiego, nie jest jak wiadomo o Szackim. Nie jest również, trzymającym w napięciu kryminałem, z dziełem sztuki w tle. Jest czymś znacznie więcej. Jest opowieścią o nas, w (niby) alternatywnej rzeczywistości.

Read the rest of this entry

Mężczyzna, który tańczył tango

Zwykły wpis
Mężczyzna, który tańczył tango

Postawiłam sobie nowy cel, dla czystej przyjemności, pisać o książkach, które wpadły mi w ręce. Ostatecznie „nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki” że zacytuję sympatyczną stronkę na FB, której jestem fanką. Nie będę ukrywać, że gust mam niewyszukany – uwielbiam książki, które mnie wciągają. Tak całkiem dosłownie. Potem rano czasem wstyd mi spojrzeć w lustro… Czy z „Mężczyzną …” było tak samo?

Read the rest of this entry