Tag Archives: 50+

Osoby 50 lat

12 podróży w 12 miesięcy 2017

Zwykły wpis
12 podróży w 12 miesięcy 2017

Rok 2017 był bardzo pracowity, w każdym miesiącu czekał mnie jeden lub więcej wyjazdów służbowych i jeszcze kilka prywatnych. Wybrałam 12 podróży, które z różnych powodów zostały ze mną na dłużej.

Read the rest of this entry

Reklamy

Miłoszewski „Jak zawsze” trzyma w napięciu lepiej niż prokurator Szacki

Zwykły wpis
Miłoszewski „Jak zawsze” trzyma w napięciu lepiej niż prokurator Szacki

Nowa książka Zygmunta Miłoszewskiego, nie jest jak wiadomo o Szackim. Nie jest również, trzymającym w napięciu kryminałem, z dziełem sztuki w tle. Jest czymś znacznie więcej. Jest opowieścią o nas, w (niby) alternatywnej rzeczywistości.

Read the rest of this entry

Anty-kartka świąteczna

Zwykły wpis
Anty-kartka świąteczna

Nic mnie w tym roku nie „nastraja do nastroju” (świątecznego)  – ani mój kraj, w którym właśnie dzisiaj skończyła się demokracja, ani świat, który popada w obłęd. Święta to niestety czas refleksji, gdy wszystko widać wyraźniej. Zwłaszcza jak kogoś czy czegoś brakuje. Mi brakuje kilku bliskich osób przy stole i z dnia na dzień, coraz bardziej wolności.

Read the rest of this entry

„W Drodze” czyli dziennik podróżnika

Zwykły wpis
„W Drodze” czyli dziennik podróżnika

Dziś udostępniam łamy mojego bloga (ale to brzmi!) mojej serdeczniej koleżance, Lidce Kilińskiej-Dłabich, z którą współpracujemy od kilku lat przy organizacji wyjazdów „Travel with Mission” (np.: https://50plusandminus.wordpress.com/2017/01/02/nepal-poza-sezonem-lato-2016/) i która „rzutem na taśmę”, tuż przed Świętami, zdążyła wydać fantastyczny dziennik podróżnika „W Drodze” https://shop.travelwithmission.com/pl/p/W-DRODZE.-DZIENNIK-PODROZNIKA/38

Read the rest of this entry

Art 172 Pt czyli co robić, gdy „nasi rodzice trwonią krwawicę”

Zwykły wpis
Art 172 Pt czyli co robić, gdy „nasi rodzice trwonią krwawicę”

Wielu z nas, jest szczęściarzami, którzy wciąż mają swoich rodziców przy sobie. A jeśli tak, to na 99% zdarzy się, że choć raz rodzic ulegnie namowom „pani o bardzo miłym głosie”, która przekona go do nabycia, kompletnie niepotrzebnej rzeczy za astronomiczną kwotę. Co wówczas robić?

Read the rest of this entry

Izrael, jakiego nie znacie

Zwykły wpis
Izrael, jakiego nie znacie

Zacznę nieskromnie, jak to blogerka 50+, „już nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam gdzieś po raz pierwszy”. Z racji mojej pracy i zainteresowań, jeżdżę po świecie dość dużo. Byłam w ponad 60 krajach, ale w Izraelu jeszcze nie byłam. Aż do teraz, kiedy z moją Mamą l. 80, pojechałyśmy do Jerozolimy, na zaproszenie jej znajomego. Była to więc podróż marzeń – mama z córką, bez bagażu i żadnej ideologicznej otoczki. Read the rest of this entry

Nepal poza sezonem – lato 2016

Zwykły wpis
Nepal poza sezonem – lato 2016

To była wyprawa inna niż wszystkie. Nie tylko ze względu na porę roku, ale przede wszystkim „założenia”. Tym razem nie było gór, trekkingu, raftingu i tym podobnych standardowych nepalskich atrakcji.  Był wolontariat, praca w szkole, mieszkanie u rodzin i poznawanie życia Nepalczyków od podszewki.

Przyznam, że jak Lidka (Kilińska-Dłabich, założycielka portalu Travel with Mission http://www.travelwithmission.com/ oraz https://www.facebook.com/TravelwithMission/) zaproponowała, współpracę przy organizacji wyjazdu podczas którego będziemy pracować i zwiedzać, lekko się zawahałam bo zawsze mam wątpliwości, czy praca wolontariacka, to dobrze ulokowana energia. Niemniej ponieważ pomysł był całkiem nowy – zwłaszcza na polskim rynku, oraz rzecz dotyczyła Nepalu – jednego z moich ukochanych miejsc na ziemi, wątpliwości nie trwały zbyt długo…

Read the rest of this entry

Sezon czas zacząć

Zwykły wpis
Sezon czas zacząć

Po tak koszmarnie długiej przerwie, kiedy blogowałam tylko w notatniku, aby nie zapomnieć co chciałabym napisać, chyba trzeba zacząć od końca, czyli … sezon narciarski 16/17 uważam za otwarty!

Read the rest of this entry

RES-ocjalizacja (po przerwie wakacyjnej)

Zwykły wpis
RES-ocjalizacja (po przerwie wakacyjnej)

W założeniu miała być przerwa wakacyjna, wyszło inaczej. Prawdą jest, że mając dorosłe dzieci i starszych Rodziców, 2 psy, kota i konie, trudno coś w życiu zaplanować. Przekonałam się o tym boleśnie. Sierpień zamiast wylegiwać się pod gruszą „na dowolnie wybranym boku”, spędziłam miotając się pomiędzy szpitalem dla ludzi i szpitalem dla zwierząt, adwokatami w Polsce i adwokatami w Niemczech, pokonując tysiące kilometrów ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód. Teraz sytuacja jakby się uspokoiła … i mogę zasiąść do napisania kilku słów, skupiając się tymczasem na naszym/nie naszym nowym domowniku piesku Resie, który wciąż czeka na swoich docelowych państwa.

Read the rest of this entry

Elbrus po raz drugi

Zwykły wpis
Elbrus po raz drugi

Po trzech latach, wróciłam w rejon Kaukazu, na piękną górę Elbrus. Tym razem nie była to samotna wyprawa, ale w towarzystwie dwóch dzielnych kobiet (50+/-) czyli Hani „Gerdy” Myślińskiej i Uli Lisińskiej.

Read the rest of this entry